Był poniedziałek 27.07 godzina 6:30
byłam wtedy na lotnisku bo leciałam do Grecji razem z rodzicami .Gdy oddawaliśmy walizki moim oczom ukazał się ..chłopak blondyn który od razu mi się spodobał .. Bałam do niego podejść i powiedzieć ''Cześć" ;C . 1 godzinę pozniej wsiadaliśmy do samolotu i lecieliśmy 2 godziny. Gdy dolecieliśmy zobaczyłam go ^^ zrobiłam się cała czerwona bo chciałam do niego zagadać :> Jednak stchóżyłam .. Gdy autokar przyjechał po nas do hotelu on wsiadał do innego .Wiedziałam że to już koniec że nigdy się nie zobaczymy ! Nawet jeśli z nim wo gule nie rozmawiałam ! Minęły 2 tygodnie (gdyż w Grecji byłam 2 tygodnie ) już przestałam wierzyć że go kiedykolwiek jeszcze spotkam .. A jednak myliłam się! zobaczyłam go na lotnisku w dużej drogerii . Wtedy już byłam gotowa do niego podejść ale nie.. bo : co powiedzą rodzice ? a co jeśli on nie lubi takich jak ja ? a co jeśli ... No właśnie ! Aż w końcu wsiadaliśmy już do samolotu do Polski .. Gdy już byliśmy w Polsce i wzielismy z rodzicami nasze walizki znowu go zobaczyłam .. słyszałam jak mama mowila do niego ''Michał'' czyli on ma na imie Michał ... Jednak znowu do niego nie podeszłam i to już był KONIEC moich prób ! do taty zaczął dzwonić telefon . To był mój brat powiedzieć że już czeka na parkingu.. Więc poszliśmy na zewnątrz..Byłam zła na siebie zę tak stchórzyłam taką szanse! I teraz pewnie już go nigdy nie spotkam ale wierze że może kiedyś ♥
Więc wyciągnijcie z tego wnioski że lepiej pozno niż wcale ...
Dobranoc ♥
zapraszam do komentowania mojego bloga
OdpowiedzUsuń:) xoxo ;*
Ciekawa historia! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
>> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<
ciękuję bardzo :) już zaobserwowałam :P
Usuń